Agnieszka

18-01-2007 15:00:32

Cześć wszystkim, jestem Agnieszka.

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tych wszystkich wynalazków jakie testuje mój Marek, ale to co ujrzałam na własne oczy przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Z zawodu jestem pedagogiem, obcuje z wieloma ludźmi wszelakiej maści. Kadrą pedagogiczną raczej płci damskiej [grrr], dziećmi w dużej rozpiętości wiekowej.

Pewnego dnia dostałam Pheromax. Oczywiście ulotka, którą przeczytałam skojarzyła mi się z jakimiś cudownymi objawieniami, albo wręcz cudowną fantasmagorią w książkach fantasy. Akurat była sobota, najbardziej nieoczekiwany dzień – kolejny zjadz na studia,[już kolejne uzupełniające].  Jedno psiknięcie według wskazań :]  ………………….. Chwila spokoju…. Głęboki wdech i wydech. Trochę umysł mi się rozjaśnił, jakbym wytrzeźwiała po nocnej imprezie. Potem 8 godzin zajęć w grupie 30 dziewczyn i jednego zniewieściałego faceta , w tym 20 piekielnie zagorzałych dewotek i konsultantek Avonu. [jedna z takim makijażem że jakby zebrać to szpachlą, to miałabym podkład na dwie ściany średniej wielkości pokoju]

W czasie zajęć dziewczyny były nieodparcie miłe, czułam że coś tu śmierdzi – zwykle tak nie było by były wszystkie żywo zainteresowane moją osobą. Każda, z którą rozmawiałam słuchała mnie z takim zaangażowaniem, aż prawie szumiało mi w uszach. Coś się z nimi działo, na pewno nie wiedziały co to jest, a może nawet nie zastanawiały się skąd tak nagła zmiana zachowań.                                                                                                                          Już na samo wejście usłyszałam, że ładnie wyglądam – co słysze żadko od nich.                  Tym razem bez problemu pożyczyłam notatki, skserowano mi je za darmo ! [w moich oczach pojawiło się jeszcze większe zdumienie]

O kolejnych epizodach napiszę póżniej….