Agnieszka

Cześć wszystkim, jestem Agnieszka.

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tych wszystkich wynalazków jakie testuje mój Marek, ale to co ujrzałam na własne oczy przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Z zawodu jestem pedagogiem, obcuje z wieloma ludźmi wszelakiej maści. Kadrą pedagogiczną raczej płci damskiej [grrr], dziećmi w dużej rozpiętości wiekowej.

Pewnego dnia dostałam Pheromax. Oczywiście ulotka, którą przeczytałam skojarzyła mi się z jakimiś cudownymi objawieniami, albo wręcz cudowną fantasmagorią w książkach fantasy. Akurat była sobota, najbardziej nieoczekiwany dzień – kolejny zjadz na studia,[już kolejne uzupełniające].  Jedno psiknięcie według wskazań :]  ………………….. Chwila spokoju…. Głęboki wdech i wydech. Trochę umysł mi się rozjaśnił, jakbym wytrzeźwiała po nocnej imprezie. Potem 8 godzin zajęć w grupie 30 dziewczyn i jednego zniewieściałego faceta , w tym 20 piekielnie zagorzałych dewotek i konsultantek Avonu. [jedna z takim makijażem że jakby zebrać to szpachlą, to miałabym podkład na dwie ściany średniej wielkości pokoju]

W czasie zajęć dziewczyny były nieodparcie miłe, czułam że coś tu śmierdzi – zwykle tak nie było by były wszystkie żywo zainteresowane moją osobą. Każda, z którą rozmawiałam słuchała mnie z takim zaangażowaniem, aż prawie szumiało mi w uszach. Coś się z nimi działo, na pewno nie wiedziały co to jest, a może nawet nie zastanawiały się skąd tak nagła zmiana zachowań.                                                                                                                          Już na samo wejście usłyszałam, że ładnie wyglądam – co słysze żadko od nich.                  Tym razem bez problemu pożyczyłam notatki, skserowano mi je za darmo ! [w moich oczach pojawiło się jeszcze większe zdumienie]

O kolejnych epizodach napiszę póżniej….

8 odpowiedzi do “Agnieszka”

  1. Dev Null napisał(a):

    Wysana z palca historyjka i tyle

  2. Ania napisał(a):

    Cieszę się, że przedstawicielka płci pięknej też pisze bloga o feromonach. Pisz Agnieszko, jeśli tylko przydarzy się coś naprawdę niezwykłego. Trzymam kciuki i zawsze chętnie poczytam :)

  3. Waldy napisał(a):

    Lepiej niech ta Pani „pedagog” już nie pisze. „żadko” zagląda do słownika albo już zapomniała ortografii.

  4. Justyna napisał(a):

    Mam pytanie do Ciebie Agnieszko… Tez kupiłam próbkę Pheromaxu – miał to być bezwonny specyfik, ale po kilku sekundach na mojej skórze przybiera nieprzyjemną woń – potu, takiego silnego, niemal męskiego… Owszem widzę, że ma on wpływ na mnie – jestem swobodniejsza, radośniejsza, początkowo odczuwałam ból serca, gdy psiknęłam za uchem, tak iż silniej czułam ten zapach… Czy Ty też odczuwasz tę nieprzyjemną woń?

  5. monika napisał(a):

    Pani PEDAGOG:)
    rzadko…..sie pisze:)pozdrawiam

  6. Waldy napisał(a):

    „co słysze żadko od nich.” Nie ośmieszajcie się.

  7. grzesiek napisał(a):

    …Tym razem bez problemu pożyczyłam notatki, skserowano mi je za darmo !

    hehe, ale to juz przesada…z wyrazami calkowitego szacunku dla autora!

  8. martini napisał(a):

    Cytuję: „Już na samo wejście usłyszałam, że ładnie wyglądam – co słysze żadko od nich. ”
    Pytanie: jaki to może mieć związek z feromonami skoro nie zdążyły nawet ich ‘wciągnąć’ ???

Zostaw odpowiedź